Tabela!

Sierpień 11, 2008

Poniżej tabela któa do czasu stworzenia przez Czarnuszka scoreboardu będzie uzupełniana każdorazowo po przesłanym na tenisliga@o2.pl wyniku i streszczeniu przebiegu gry.

miejsce zawodnik wygrane Remisy ?:) przegrane rozegrane mecze ilość pkt
1 Kita 1 0 0 3
2 Chamer 0 0 0 0
3 Czernuszek 0 0 0 0
4 Franz 0 0 0 0
5 Rasta-Blasta 0 0 0 0
6 Mewho 0 0 0 0
7 Bigos 0 0 1 0
8 Jacek K 0 0 0 0
9

Pierwsze spotkanie rozegrane Bigos vs. Kita 4-6, 1-6, 2-6

Sierpień 11, 2008

Oto relacja:

Dnia 10 Sierpnia 2008 Bigos został wyzwany na pojedynek przez Kitę.
Tak rozpoczął się jako drugi, a zakończył jako pierwszy kolejny
pojedynek w naszej Lidze Tenisa.
Pierwszy set był bardzo wyrównany i Taj-break bardzo długo wisiał w
powietrzu.
Niestety, połamany Taj zbuntował się przeciwko takiemu traktowaniu,
zażądał, żeby go zdjąć oraz tuż przed wyjściem oznajmił, że jeśli
chcemy, żeby coś wisiało w powietrzu to chińczycy są zdecydowanie
tańsi, mniej wymagający a i tak nikt nie zauważy różnicy.
Set zakończył się bez połamanego Taja wynikiem 4-6. Te wydarzenia miały
dramatyczny wpływ na przebieg rywalizacji na korcie. Pozostałe sety
pomimo zaciętej walki i PIĘCIU asów serwisowych zakończyły się
niekorzystnie 1-6 oraz 2-6, co w żaden sposób nie oddaje zaciętości
gry.
Tak więc teoretycznie tabelę ligową powinien objąć Kita z 3 pkt. Jednak
Kita wyzywając Bigosa, złamał 1 punkt regulaminu, mówiący o nie
wyzywaniu przeciwników.
Zgodnie z regulaminem punkty przechodzą na konto Bigosa I wynoszą 3,15
pkt.
Tym samym Bigos zostaje niekwestionowanym liderem rozgrywek.
Niestety organizatorzy, obawiając się niekończących pozwów oraz nie
chcąc procesować się na 2 frontach (połamany Taj odgrażał się sądem
w Koluszkach) zgodzili się na prowadzenie punktacji dwutorowo.
W celu załagodzenia konfliktów, wprowadzono podwójną punktację: Ligową

Tabelę gdzie punkty naliczane są standardowo (jednakże należy
podkreślić, NIEZGODNIE z zasadami Ligi) oraz jedyny autentyczny ranking
amatorski nadający imprezie emocji  - w  skrócie JARANIE.
Jako, że JARANIE jako jedyny pozostaje zgodny z regulaminem ligi, jest
przez to zdecydowanie bardziej prestiżowy. Przejawia również,
zdecydowanie większą dynamikę. Tu nikt nie może świętować zwycięstwa
na 50 kolejek przed końcem sezonu. W każdej chwili możesz stać się liderem
, lub wręcz przeciwnie...
Tak więc po rozegraniu pierwszej kolejki tabele przedstawiają się
następująco:

Tabla Ligowa
1. Kita 3 pkt
2. Cała reszta 0 pkt
3. Bigos 0 pkt

JARANIE
1. Bigos 3,15 pkt
2. Cała reszta 0 pkt
3. Kita 0. pkt

Wraz z rozwojem rozgrywek Cała reszta będzie przybierać bardziej ludzkie

kształty.
Prosto z kortu
wasz komentator
Bigos

Notka od redakcji. Nie przewidujemy prowadzenia podwójnej klasyfikacji zatem uznajemy tylko oficjalny wynik spotkania Bigos – Kita 4-6, 1-6, 2-6. 3 pkt Kita 0 Bigos.

Uprzejmie prosimy aby czarnuszek przygotował scoreboard do tego czasu będze obowiązywać nędzna tabelka.


Jest! Pierwsza Fanka!

Sierpień 11, 2008

Witam serdecznie.

Przedstawiam pierwsza Fankę Tenis Liga Poznań.

Ewa Dominiak „Domina”

To ona będzie decydować o kształcie dopingu na TLP. Ona zajmie sie stworzeniem oprawy artystycznej na turniejach które planowane są podczas całego cyklu naszych rozgrywek.


Artur Frąckowiak „Franz”

Sierpień 8, 2008

Kto go nie zna jest szczęśliwym człowiekiem. Gra z tym zawodnikiem jest jak kopanie się z koniem. Krnąbrny i nie pokorny, lubi słuchać Stachursky’ego i Boney M. Wiele lat spędził na basenach miejskich służąc jako topielec, podobno nikt tak pięknie i z takim przejęciem, tak dramatycznie nie tonął. Jednak dłuższe przebywanie pod wodą z czasem nie służyło mu dlatego zmienił profesję.

Zawsze miał dobre oko to jedno bo to drugie to tylko imitacja. Swój przydomek „Franz” otrzymał ponieważ miał Camel’e, i potrafił jedną piłką odstrzelić łeb facetowi stojąc na kominie elektrociepłowni, co tu jeszcze mówić.

Ostatnio z powodu kontuzji mięśnia piwnego nie grał. Jednak nasi skauci przyglądali się jego treningom. Jest naprawdę mocny.

Hobby: kolekcjonuje oczka wodne.


Pierwsza oficjalna Gruppies, a może i chearleaderka?

Sierpień 8, 2008

Liga jeszcze nie wystartowała a już garną sie oddani kibice a właściwie Kibicka ( nie mylić z Kubicą, ale i on do nas przyjdzie to tylko kwestia czasu. Ale wtedy to My już nie będziemy go chcieć. Niech sobie wsadzie to swoje F w Jeden i kręci bączki na Bemowie w Warszawie! O!!)

Pierwsza Gruppies kibicuje zasadniczo, pobieżnie całej lidze ale podejrzenia są iż nie będzie bezstronna. Już niedługo zdradzimy kto założył pierwszy w Polsce, ba sądzę że nawet w Galaktyce fanklub Tenis Liga Poznań. Może z czasem przygotujemy koszulki dla fanów? Hmmm a może to fai przygotują koszulki dla tych wspaniałych gladiatorów zmagających się w pocie czoła w niecce Coloseum, walcząc z dzikimi bestiami i odpierając groźne szczęknięcia paszczy pełnych wielkich kłów…

Wracając do kibicki…

Młoda, atrakcyjna, dobrze, ciepło i optymistycznie ubrana. Pozna Pana w średnim wieku w celach wiadomych….

Przepraszam to nie ta rubryka. Jednak póki nie mamy więcej danych na temat klubu kibicki. pozostawiam w zakłopotaniu wszystkich którzy to czytają, a czytają. Już ja wiem że czytają. Oj jak ja wiem że czytają. Tak wiem jak nikt nigdy nic nie wiedział. O!

Tak wiem.


Joanna Dominiak „Rasta-Blasta”

Sierpień 8, 2008

Pierwsza przedstawicielka płci pięknej. Prawdziwy dynamit w ludzkiej skórze. Gra ambitnie, agresywnie. Jednak czy starczy jej sił na pokonanie facetów?

Znana z zamiłowania do zieleni stąd pseudonim „Rasta-Blasta”. Łamie serwis przeciwnika w rytm Reagge, a czasem nawet i walczyka.  Jeśli pośród wszystkich postaci superbohaterów i superheroin, Kobieta Kot wiedzie prym. „Rasta-Blasta” jest jak stado małych kotów które nie do końca wie gdzie zmierza i czego chce, jednak robi to z niewiarygodną precyzją siejąc zamęt i zniszczenie.
Poniżej wymienię kilka sukcesów:

- wyhodowanie canabis

- zmiany genetyczne u robaczków świętojańskich, nowa odmiana jarzy się w kolorach Jamajki

- wyhodowanie NIE trującego bluszczu

Hobby: ratowanie świata, podbijanie galaktyki, uprawa kamieni na marsie


Łukasz Rakoczy „chamer”

Sierpień 7, 2008

Prawdziwe zaskoczenie i nowość na rynku tenisowym. O tym graczu niewiele wiemy.

Jednak z tego co usłyszeliśmy dobrze operuje młotem oburęcznym zwanym również „pyrlikiem”.

Tak naprawdę więcej będziemy mogli napisać gdy zapoznamy się z grą tego zawodnika.

Światek tenisowy określa go jako wbijającego piłki w nawierzchnię, dobra wiadomość dla pozostałych graczy. Piłki wbija głównie po swojej stronie siatki. Nie wątpliwym jest jednak fakt iż z pewnością zaskoczy nas niejednym zagraniem. Może nawet dwoma czy trzema.

Wygrał kilka kwalifikacji w pchnięciu kulą i rzutem beretem.

Jego tajemnicza postać może jednak zdominować rozgrywki ligi. W końcu może wziąć swych przeciwników z zaskoczenia, bądź użyć jakiegoś nie konwencjonalnego zagrania. Radzę uważać na nadlatujące piłki ze strony tego zawodnika.

hobby: młot dwuręczny pneumatyczny


Michał Leszczyński „Niga”

Sierpień 7, 2008

Prawdziwy czarnuch wśród białych. Przy nim najciemniejsze ulice Bronxu i Harlemu to biała spokojna Virginia. Widziałem go kiedyś na turnieju rozgrywanym w klubie Piwnica 21 w godzinach nocnych. Doszedł do finału, ale wycofał się z powodu kontuzji. Podobno fachowo nazywa się to „pomroczność jasna”, choć w tym wypadku ewidentnie była to po prostu pomroczność.

Znany jest z niekonwencjonalnych zagrań. Potrafi jednym odbiciem wybić kilka szyb w oknach. Jest odporny na porażki, w zasadzie można powiedzieć że spływają po nim jak woda po kaczce. Ale to dlatego że zdążył się już przyzwyczaić do przegrywania.

Niekwestionowany mistrz w programowaniu. Zaprogramował automat do picia Kawy.

Lider w rankingach. Mistrz federacji Grzybno Federation Tennis.

Czarny koń ligi. Nie bez przyczyny zwany zdrobniale „czarnuchem”.


Zasady Ligi i Turniejów.

Sierpień 7, 2008

Podstawowe zasady:

1.Niniejszym pragniemy kategorycznie stwierdzić, że gramy w tenisa; czyli stosujemy sie do ogolnie przyjetych zasadach tej gry. Nie
kopiemy, nie gryziemy, nie wyzywamy (no chyba, że zasłużył*) I nie
rzucamy rakietą w przeciwnika.
Jednym słowem, staramy się nie ingerować w połowę przeciwnika.
2.Przewidujemy 2 rodzaje rozgrywek: ligowe oraz turniej: Pierwszy
Interkontynentalny Wielkoszlemowy Odstrzał Słabych Zawodników w skrócie PIWOSZ.
3.Zdobywanie punktów ligowych: za każdy wygrany set przyznawany jest 1
punkt, bez względu na zwycięzcę. Czyli lepiej przegrać dwa razy 2-3 (4
pkt) niż wygrać 3-0 a następnie przegrać 0-3 (tylko 3 pkt). W końcu
promujemy tutaj ruch a nie zwycięzców.
4.Małych punktów (gemów) nie liczymy. Jeśli zawodnicy mają taką samą ilość dużych punktów, wówczas rozgrywany jest bezpośredni pojedynek,
promujemy przecież ruch a nie zwycięzców.
5.Jeśli ktoś ma jednak duszę zwycięzcy na pewno zainteresuje go turniej PIWOSZ.
6.Zasady turnieju PIWOSZ: podobnie jak w lidze liczymy duże punkty czyli
sety. Jak też sama nazwa wskazuje, każdy zawonik po spotkaniu, a przed
rozegraniem następnego, musi wypić tyle set piwa ile oddał wcześniej
przeciwnikowi. Mecze rozgrwane są w systemie każdy z każdym, aż do
wyłonienia ostatecznego zwycięzcy. Turniej musi zostać rozegrany w ciągu 1 dnia. Główną nagrodą w turnijeu jest pamiątkowe zdjęcie grupowe, a w
przypadku nie oddania żadnego seta pamiątkowy dyplom okolicznościowy. Nagrodą pocieszenia dla pokonanych jest beczka piwa.
7.Ilość zawodników w lidze – nieograniczona, w turnieju PIWOSZ jak najbardziej ograniczona.

* Lista przewinień, za które można zwymyślać przeciwnika, dostępna
jest
w siedzibie klubu, w  piątek roku przestępnego, jeśli piątek ten wypada

w 366 dzień roku, w godzinach od 12.45 do 13.00. Niestosowanie się do
tej listy powoduje automatyczne anulowanie punktów dotychczas
uzbieranych I przekazanie ich na konto poszkodowanego, z potrąceniem 5%
punktów na konto autora regulaminu.


Michał Kaczmarek „MeWho”

Sierpień 6, 2008

Jeśli zliczyć na firmamencie wszystkie gwiazdy, dojrzeć można że brakuje tam jednej. Właśnie tej. Tej która bardzo prawdopodobnie nigdy nie rozbłyśnie, ale zawsze można liczyć na zaskoczenie.

MeWho to specjalista od niemożliwych piłek. Zawsze zaskakuje. Piłki setki śle w siatkę i na aut piłki beznadziejne odbiera i posyła po narożnikach kortu.

Jego mocną stroną jest serwis. Ten serwis. To on go redaguje więc może napisać co chce i nikt mu nic nie zrobi.

hobby: stadnina koników polnych, a także wyścigi ślimaków.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.